Dzień dziecka

W światowy dzień dziecka, czyli 1 czerwca, a u nas 2 czerwca ku uciesze najmłodszych i nie tylko najmłodszych siostry Elżbietanki zorganizowały dzień zabaw i słodkości dla wszystkich chętnych.

Na nasze szczęście zaświeciło ciepłe słońce dając ogrodowo- piknikową pogodę, dzięki czemu zabawy odbyły się wśród zieleni i pięknych kwiatów.

Świętowanie dnia wszystkich (bo wszyscy jesteśmy ukochanymi dziećmi bożymi) rozpoczęło się obiadkiem (pyszne pierogi i słodkości przygotowała dla nas-Fundacja Dobroczynności). Posileni, pełni sił, zapału i dobrego humoru ruszyliśmy na wielobój sportowy, oczywiście ku zwycięstwu Wszystkie zabawy przygotowali dla nas młodzi wolontariusze, a było tego co nie miara. Zaczęło się od zawodów sportowych, w których wystartowały 4 ekipy: Dinozaury, Gajowi, Stokrotki, Pierogi, a w każdej grupie ktoś z innego przedziału wiekowego: dziadkowie, rodzice, starsze dzieci, średnie dzieci i ci najmłodsi. Konkurencje były przeróżne, sprawdzały: kondycję fizyczną- slalom z piłką; celność- rzut woreczkiem do kosza; szybkość i apetyt- zjadanie jabłka wiszącego na sznurku; odwagę i zwinność- przejście przez tunel. Rywalizacja była zawzięta i każdy chciał wygrać. Laur zwycięstwa przywdziali Gajowi! Gratulujemy!

By rozładować napiętą atmosferę, jaką wywołują każde zawody sportowe na stołach pojawiły się rozmaite słodkości i kompot. Po ochłonięciu przyszedł czas na tańce integracyjne, zaczęło się od tańca z balonem: jeden z partnerów miał przywiązany do nogi balon i zadaniem pary było przebić jak najwięcej balonów innych par jednocześnie broniąc swojego. Kolejnym tańcem był belgijski, mimo wysokiego poziomu trudności wszyscy opanowali kroki tak szybko jakby mieli pląsanie zapisane w genach.

Dla wszystkich zaskoczeniem była loteria fantowa, w której każdy wylosował idealny dla siebie prezent: pluszaki, gry, klocki. Można było by powiedzieć, że loteria była ostatnim elementem tego dnia, ale, ale nie zapominajmy o najbardziej emocjonującym fragmencie, a mianowicie meczu piłki nożnej. Najlepszy był komentarz jednego z uczestników, zapytany o poziom i umiejętności młodych sportowców odpowiedział: „Grają fatalnie”, zapytany czy nadają się do reprezentacji narodowej odpowiedział: „Jak najbardziej”.

Wszystkim zabawą towarzyszyły salwy śmiech i radości, a w nie najmłodszych uczestnikach imprezy obudziło się skrywane przed światem dziecko, tego dnia nie liczyło się ile masz lat, jesteś chłopcem czy dziewczynką, czy masz na sobie sutannę, spodnie, spódnicę każdy skakał wysoko, głośno śpiewał i roznosił na cały świat zaczerpniętą u sióstr energię.

Anna Maria Rita Osina (Łoś- super ktoś)